wtorek, 5 czerwca 2012

Rozdział 2

Zobaczyłam własną babcię siedzącą na krześle popijającą jakąś dużą ilość tabletek. Przestraszyłam się i podbiegłam do niej.
-Babciu co się stało, gdzie jest mama ?-zapytałam w pośpiechu.
-Poszła do baru. Wiesz, po prostu źle się poczułam, to wszystko , wzięłam tabletki przeciw bólowe, wszystko będzie dobrze.Muszę tylko pójść się położyć.-odpowiedziała staruszka wstając powoli z krzesła , jednak ja wiedziałam, że coś jest nie tak. Gdy wróci mama będę musiała z nią o tym porozmawiać.Pomogłam jej wstać i zaprowadziłam do pokoju , gdzie po chwili usneła.
Wróciłam do własnego pokoju, i zaczełam przeglądać wszystkie moje rupiecie. Było mi strasznie szkoda zostawiać je tu, ale jednocześnie wiedziałam, że nigdzie indziej by nie pasowały.Wybrałam powoli najważniejsze rzeczy, które musiałabym wziąść do Londynu. Wolałam to zrobić dziś, ponieważ jutrzejszy dzień miał należeć tylko do mnie i Kai. Nikt więcej nie miał prawa przeszkadzać nam w tym dniu. Gdy skończyłam moje oczy napełniły się łzami. Już miałam się rozpłakać, gdy usłyszałam moją matkę wchodzącą do domu. Nie miałam zamiaru z nią o niczym rozmawiać, a w szczególności o okropnej wiadomości, którą mi powiedziała parę godzin temu. Niestety musiała wejść do pokoju. Spojrzałam na nią a ona spuściła wzrok na podłogę. Była niezręczna cisza.
-Olu zrozum po rozwodzie  z twoim ojcem nie mamy prawie rzadnych pieniędzy- powiedziała ze smutkiem, wyczułam to-brakuje nam pieniędzy a nie możemy siedzieć na garnuszku babci, która i tak ma mało pieniędzy.
-Mamo ja wiem , ale to wszystko dzieje się po prostu za szybko-szepnełam i podeszłam do mamy tuląc się do niej jak najmocniej.Tego mi brakowało, tego matczynego uścisku.
-Wszystko będzie dobrze-odpowiedziała po dłuższej chwili , całując mnie w policzek- Wiem że będzie Ci trudno zostawić dotychczasowych znajomych , Kaję i całe życie, ale zobaczysz tam też damy radę.
Po tych słowach zrobiło mi się cieplej na sercu. Uśmiechnełam się i zaczełam opowiadać mamie o dzisiejszej sytuacją z babcią. Powiedziała, że to po prostu osłabienie i nie należy się tym tak przejmować. Po tych słowach mama wyszła z pokoju a trochę go ogarnełam i położyłam się spać.

Następnego dnia wstałam dość wcześnie. Poszłam do łazienki, wziełam szybki prysznic, ubrałam czarne rurki i koszulkę na ramiączka z napisem I will never forget you. Zrobiłam lekki makijaż i ruszyłam do kuchni gdzie spotkałam babcię i mamę przygotowujące naleśniki. Musiałam się spieszyć bo za 20 minut byłam umówiona z Kają.Szybko zjadłam 2 naleśniki, wypiłam herbatę i wyszłam. Spotkałyśmy się o 10.00 przy pijalni czekolady gdzie zawsze Kaja mnie wyciagała na pyszne capucino, (chyba tak sie pisze xd). Juz tam czekała.Dosiadłam się do niej i po chwili już zaczełysmy prowadzić żywą rozmowę
-Więc co robimy w ostatni nasz wspólny dzień ?- spytała Kaja udając szczęśliwą , jednak słabo jej to wychodziło.
-No nie wiem , może ty coś zaproponuj- powiedziałam rozluźniając atmosferę i jednocześnie puszczając zadziorne oczko w stronę przyjaciółki.
-Hahaha to może chodźmy przejść się po plaży?- zapytała żywiołowo prawię twierdząc nowy plan dnia.Od razu się zgodziłam a po 30 minutach jazdy autobusem byłyśmy już na plaży. Po jakichś 2 godzinach spacerowania weszłyśmy do restauracji coś zjeść. Zamówiłam sobie dorsza a Kaja pangę. Szybko zjadłyśmy a potem pojechałyśmy na Starówkę.O 20:00 wróciłyśmy do mojego domu .
-Będę za Tobą strasznie tęsknić- powiedziałam przytulając przyjaciółkę jak najmocniej.
-Ja za Tobą też-odpowiedziała i jeszcze bardziej się wtuliłyśmy w siebie. Po jakichś 10 minutach wyszła ja oparłam się o ścianę i zaczełam płakać jak dziecko gdy nie może dostać lizaka. Już za nią tęskniłam , to co będzie jak będę parę tysięcy kilometrów stąd.Położyłam się do łóżka głową w poduszkę. Łzy leciały jakby strumieniem jednak udało mi się zasnąć.




Mam nadzieję żę się podobało przeczytane=skomentowane, bardzo was prosze bo nie wiem czy jest sens pisac dalej ; *

4 komentarze:

  1. To jets super plissss pisz dalej. Podoba mi twój blog jest cudownyyyyyyyy ;*****

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz dalej!! Świetne jest!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. w ogóle jestem ciekawa ile będziemy musiały czekać na zajebistą część

    OdpowiedzUsuń