niedziela, 17 czerwca 2012

Rozdział 16

Wstałam po siódmej bo zapomniałam ustawić budzik zeszłego dnia. Szybko pobiegłam do łazienki i wzięłam najszybszy prysznic jaki kiedykolwiek brałam. Założyłam niebieskie rurki, koszulkę z napisem ''How to stop miss' i czerwone trampki. Wzięłam torbę i zeszłam na dół. Zjadłam płatki i pobiegłam na przystanek. Zanim dojechałam, byłam już spóźniona. Weszłam do klasy przeprosiłam za nieobecność i usiadłam w ławce obok Tay.-Trzeba było już sobie odpuścić dzisiejszy dzień w szkole- wyszczerzyła się.
-Chciałabym, ale muszę poprawić oceny- westchnęłam - Już zaraz koniec roku.
-A z czego musisz poprawić - zapytała ciekawa.
-Z matmy- jęknęłam - Może wpadniesz jutro do mnie i mi pomożesz ?
-Jutro ? Hmm.. Okej, świetny pomysł!- powiedziała.
Lekcje mijały jedna po drugiej, aż w końcu nadszedł upragniony koniec mojej udręki. Poszłam na przystanek i pojechałam do Harrego. Weszłam do sali, Harry rozmawiał z Lou, który siedział na moim miejscu, grrr xd
-Hej- powiedziałam przerywając im rozmowę - Jak się czujesz Harry?
-Gdy przyszłaś od razu lepiej- stwierdził uroczo. Od razu się zarumieniłam.
-To może ja Was zostawię- zaproponował Lou i wyszedł z sali. Podeszłam bliżej, rzuciłam torbę w kąt i pocałowałam go spragnione pocałunku usta. Od razu poprawił mi się humor. Rozmawialiśmy o jego trasie koncertowej i o tym, że Kaja przyjedzie do mnie na całe wakacje.
-Naprawdę , nawet nie wiesz jak się cieszę - powiedział tuląc się do mnie- Gdy mnie nie będzie nie będziesz sama.
-No wiem , też mnie to cieszy- odpowiedziałam - Poznam ją też z resztą chłopców.
-No tak , mnie już zna - chrząknął - A kiedy przylatuje ?
-W czwartek , wtedy kiedy wychodzisz ze szpitala kochanie- mruknęłam i dałam mu buziaka w policzek. Potem przyszli chłopcy i razem wygłupialiśmy się tak, że przechodzące pielęgniarki zwracały nam uwagę abyśmy byli ciszej. W końcu jeden z lekarzy strasznie się wkurzył i wywalił Nas z sali. Pojechałam z chłopakami do ich domu. Cały wieczór oglądaliśmy filmy. Było bardzo zabawnie , jednak cały czas brakowało mi Harrego. Nawet nie mogłam wytrzymać pół dnia bez niego , dlatego nie wiem jak wytrzymam bez niego cały miesiąc. Potem Niall odwiózł mnie do domu , już miałam wychodzić gdy złapał mnie za rękę.
-Ola- jęknął - Myślisz, że ja znajdę kiedyś miłość swojego życia, , tak jak Ty i Harry ?
-Ochh.. Niall - westchnęłam- Oczywiście , że tak. Pewnie już niedługo poznasz tą jedyna , z którą spędzisz resztę swojego życia. Pojawi się ona pewnie w najmniej oczekiwanym momencie. Dlatego rozglądaj się uważnie, żebyś nie stracił tej szansy- podsumowałam, uśmiechnęłam się i wyszłam , pomachałam do niego gdy gdy odjeżdżał. Był taki uroczy , byłam pewna, że kiedyś znajdzie dziewczynę, która go pokocha takim jakim jest, czyli słodkim wciąż głodnym blondynkiem. Weszłam do domu i skierowałam się do łazienki. Po drodze zauważyłam karteczkę od mamy '' Mam nocną zmianę , będę pojutrze rano. Zostawiłam Ci pieniądze przy lodówce. MAMA'' Uśmiechnęłam się do siebie bo nagle naszła mnie miła myśl. Tak naprawdę dzięki własnie mojej mamie byłam tu , miałam Harrego, chłopaków  i życie tak wspaniałe, że gdybym kiedyś wiedziała, że tak będę żyć to bym nigdy nie uwierzyła.  Wzięłam prysznic i weszłam do pokoju. Ale bałagan- pomyślałam i zaczęłam sprzątać. Gdy w końcu skończyłam napisałam jeszcze smsa do Kai '' Jeszcze tylko 3 dni ^^''. Wysłałam i już chciałam iść spać, gdy zobaczyłam migający wyświetlacz. Byłam pewna, że to Kaja odpisała ale to był Harry , napisał ''Dobranoc skarbie,  kolorowych snów, Tęsknie xoxo'' Uśmiechnęłam się do telefonu i trzymając go w ręku usnęłam.
Następnego dnia obudził mnie budzik , którego tym razem nie zapomniałam włączyć o szóstej czterdzieści. Jak to zwykle poszłam do łazienki , wzięłam prysznic i ubrałam czarne rurki , zieloną koszulkę polo i białe conversy. Włosy związałam w kucyka. Zeszłam na dół zjadłam grzanki, wzięłam pieniądze od mamy i wyszłam. W szkole byłam jeszcze przed dzwonkiem , podeszłam pod salę i zobaczyłam Tay z jakimś chłopakiem, który się do niej podwalał. Szybko podbiegłam i zaczęłam na niego wrzeszczeć.
-Co ty robisz ? Odejdź od niej albo wezwę nauczyciela, wynocha - krzyczałam zabierając od niego moją koleżankę. Gdy już wróciłyśmy pod naszą salę popatrzałam jej prosto w oczy i zapytałam:
-Kto to był , co od Ciebie chciał?
-To był mój były , pamiętasz mówiłam Ci kiedyś o nim , to on teraz chce do mnie wrócić , ale ja tego nie chce, on mnie szantażuje, mówi, że zrobi coś mojej rodzinie gdy nie będę się z nim spotykać , co ja mam robić - opowiadała cała czerwona od płaczu Taylor.
-Wiesz co pogadamy o tym u mnie w domu , a teraz chodź do łazienki musimy Cię jakoś ogarnąć. Tak zrobiłyśmy. Przyszłyśmy trochę spóźnione na lekcję ale nauczyciel chyba widział w jakim stanie jest Tay bo nawet się nie odezwał gdy zobaczył nas wchodzące do sali. I dobrze lepiej żeby nie poruszał tego tematu przy całej klasie...



Ufff , udało się jeszcze dziś dodać , mam nadzieję że jest znośny i MAM NADZIEJĘ, ŻE DZIŚ BĘDZIE 1000 WEJŚĆ.  JARAM SIĘ *__* KOMETOWAĆ I OCENIAĆ. no i oczywiście polecać ;)

2 komentarze: