Lekcje się skończyły a ja wraz z Tay poszłyśmy pod przystanek. Parę minut potem byłyśmy już pod moim domem. Weszłyśmy do mojego pokoju ,bałam się co ja tam po sobie zostawiłam rano, ale nie było aż tak źle. Włączyłam cicho muzykę i usiadłyśmy na moim łóżku.
-No to opowiadaj , kto to był ?-zapytałam patrząc na jej reakcję.
-To był mój były- powiedziała zawstydzona - Pamiętasz mówiłam Ci, że kiedyś ze mną zerwał. Jednak niedawno znowu zaczął mnie nachodzić , i mówić, że mam do niego wrócić, ale po tym co mi zrobił nie chciałam już mieć z nim nic wspólnego. Wtedy zaczął mi grozić, że coś zrobi mojej rodzinie. Bardzo się boję.
-Nie możesz mu pokazywać, że się go boisz -wstałam i popatrzyłam się na nią uważnie - Ty musisz , być pewna siebie. Nie możesz dać mu się zastraszać. Ja Ci w tym pomogę. A teraz już nie mówmy o tym- dodałam i przytuliłam ją mocno. Chwilę potem poszłyśmy do salonu.
-To co robimy - zapytała rzucając się na kanapę- Może jakiś film ?
-Okej - puściłam oczko - Ale horror czy komedia?
-Najpierw komedia , potem horror- oznajmiła zadowolona.
-Dobra - powiedziałam uśmiechnięta i szczęśliwa, że będę mogła ją lepiej poznać.
Poszukałyśmy jakiejś komedii, zrobiłyśmy popcorn i zaczęłyśmy oglądać. Musiałam wychodzić z pokoju chyba aż 3 bo już tak się śmiałyśmy, że aż się dławiłyśmy własnym śmiechem. Była godzina 20:00 jak się skończyła, była dość długa ale po prostu boska. Poszłyśmy na przerwę pomiędzy filmami do mojego pokoju. Włączyłam mojego nowego tableta i zobaczyłam , że napisał do mnie Harry , był to słodki liścik. Od razu się uśmiechnęłam , zapytał się czemu mnie dziś nie było. Zrobiło mi się smutno , zupełnie zapomniałam o nim, o tym żeby go odwiedzić i się wytłumaczyć , a nie jak jakaś idiotka nic mu nie powiedziałam a on pewnie tak się martwił. Napisałam mu ''Hej kotku, dziś przyszła do mnie znajoma i nie miałam Ci jak powiedzieć bo mi się telefon rozładował, przepraszam jeśli się martwiłeś , zadzwonię jeszcze dziś ;*''.Weszłam jeszcze i napisałam tweeta ''Już się boję horroru z Tay . trzymajcie za nas kciuki żebyśmy nie zeszły na zawał xoxo'' Dałam jeszcze Taylor tableta, aby sobie sprawdziła Facebooka i Twittera. Zeszłyśmy na dół. Wybrałyśmy chyba najstraszniejszy horror jaki miałam. Usiadłyśmy na kanapie i zaczęłyśmy oglądać. Film był naprawdę straszny. Jeden moment w którym mała dziewczynka wchodzi do nawiedzonego domu. Siedzimy nawzajem w siebie wtulone, słyszymy tylko własne oddechy. Nagle usłyszałyśmy jakiś odgłos zza drzwi, było już dosyć późno więc mocno się przestraszyłyśmy. W pewnej chwili drzwi się otworzyły a przez nie wleciało 4 mężczyzn. Razem z Tay zaczęłyśmy wrzeszczeć i uciekać na górę , jednak oni byli szybsi i złapali nas. Nagle spojrzałam na ich twarze i zaczęłam się śmiać i jednocześnie ich bijąc , to byli chłopcy , Niall, Zayn , Louis i Liam. Gdy w końcu nas puścili, zapaliłam światło i spojrzałam na przestraszoną Taylor.
-Taylor to są chłopcy z One Direction -powiedziałam nadal śmiejąc się pod nosem - Niall , Loui...
-No przecież wiem jak się nazywają - przerwała z uśmiechem - A skąd ty ich znasz, i czemu wcześniej nic nie mówiłaś ?
-Bo jakoś tak nie było okazji - zaśmiałam się.
-Czekaj , czekaj czyli twój chłopak to Harry Styles ? To ten Harry?-spytała wytrzeszczając oczy.
-Tak - wydusiłam z siebie- Jeszcze jakieś pytania.?
-Nie- odpowiedziała - Miło mi Was poznać - dodała i zaczęła witać się z każdym z chłopców , jednak widziałam że jej uwagę przykuł Zayn. Wszyscy razem usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać.Taylor wciąż nie odrywała wzroku od Zayna , jednak on robił to samo więc , my udawaliśmy że tego nie widzimy. To było całkiem słodkie , takie patrzenie na siebie ukradkiem i myśląc, że ta druga osoba tego nie widzi.
-Ej a skąd widzieliście, że oglądamy horror?- zapytałam ciągle tego nie pojmując.
-Napisałaś na Twitterze- powiedział Liam - Więc zrobiliśmy Wam niespodziankę.
-Hahah właśnie widzę , -uśmiechnęłam się i zaczęłam szukać Nialla, moje przeczucia były jednoznaczne -Chcecie coś do jedzenia ?
-Tak, chętnie - odpowiedzieli wszyscy .
-Niall, zrób nam kolację , jesteśmy głodni - krzyknęłam w stronę kuchni z bananem na twarzy.
-Niee! - wykrzyknął - Sami sobie zróbcie, co wy rąk nie macie ?
Zaczęliśmy się z niego śmiać. Zaraz potem każdy poszedł zobaczyć co może zjeść oprócz naszej wpatrującej się w siebie dwójki...
Achh , jak ja kocham to pisać , to jakbym oglądała film <33
Jaram się *.* 1150 wejść ! Jak to widze to aż chce mi się pisać , nawet w takie leniwe dni jak dziś :D
Komentować ;**
-No to opowiadaj , kto to był ?-zapytałam patrząc na jej reakcję.
-To był mój były- powiedziała zawstydzona - Pamiętasz mówiłam Ci, że kiedyś ze mną zerwał. Jednak niedawno znowu zaczął mnie nachodzić , i mówić, że mam do niego wrócić, ale po tym co mi zrobił nie chciałam już mieć z nim nic wspólnego. Wtedy zaczął mi grozić, że coś zrobi mojej rodzinie. Bardzo się boję.
-Nie możesz mu pokazywać, że się go boisz -wstałam i popatrzyłam się na nią uważnie - Ty musisz , być pewna siebie. Nie możesz dać mu się zastraszać. Ja Ci w tym pomogę. A teraz już nie mówmy o tym- dodałam i przytuliłam ją mocno. Chwilę potem poszłyśmy do salonu.
-To co robimy - zapytała rzucając się na kanapę- Może jakiś film ?
-Okej - puściłam oczko - Ale horror czy komedia?
-Najpierw komedia , potem horror- oznajmiła zadowolona.
-Dobra - powiedziałam uśmiechnięta i szczęśliwa, że będę mogła ją lepiej poznać.
Poszukałyśmy jakiejś komedii, zrobiłyśmy popcorn i zaczęłyśmy oglądać. Musiałam wychodzić z pokoju chyba aż 3 bo już tak się śmiałyśmy, że aż się dławiłyśmy własnym śmiechem. Była godzina 20:00 jak się skończyła, była dość długa ale po prostu boska. Poszłyśmy na przerwę pomiędzy filmami do mojego pokoju. Włączyłam mojego nowego tableta i zobaczyłam , że napisał do mnie Harry , był to słodki liścik. Od razu się uśmiechnęłam , zapytał się czemu mnie dziś nie było. Zrobiło mi się smutno , zupełnie zapomniałam o nim, o tym żeby go odwiedzić i się wytłumaczyć , a nie jak jakaś idiotka nic mu nie powiedziałam a on pewnie tak się martwił. Napisałam mu ''Hej kotku, dziś przyszła do mnie znajoma i nie miałam Ci jak powiedzieć bo mi się telefon rozładował, przepraszam jeśli się martwiłeś , zadzwonię jeszcze dziś ;*''.Weszłam jeszcze i napisałam tweeta ''Już się boję horroru z Tay . trzymajcie za nas kciuki żebyśmy nie zeszły na zawał xoxo'' Dałam jeszcze Taylor tableta, aby sobie sprawdziła Facebooka i Twittera. Zeszłyśmy na dół. Wybrałyśmy chyba najstraszniejszy horror jaki miałam. Usiadłyśmy na kanapie i zaczęłyśmy oglądać. Film był naprawdę straszny. Jeden moment w którym mała dziewczynka wchodzi do nawiedzonego domu. Siedzimy nawzajem w siebie wtulone, słyszymy tylko własne oddechy. Nagle usłyszałyśmy jakiś odgłos zza drzwi, było już dosyć późno więc mocno się przestraszyłyśmy. W pewnej chwili drzwi się otworzyły a przez nie wleciało 4 mężczyzn. Razem z Tay zaczęłyśmy wrzeszczeć i uciekać na górę , jednak oni byli szybsi i złapali nas. Nagle spojrzałam na ich twarze i zaczęłam się śmiać i jednocześnie ich bijąc , to byli chłopcy , Niall, Zayn , Louis i Liam. Gdy w końcu nas puścili, zapaliłam światło i spojrzałam na przestraszoną Taylor.
-Taylor to są chłopcy z One Direction -powiedziałam nadal śmiejąc się pod nosem - Niall , Loui...
-No przecież wiem jak się nazywają - przerwała z uśmiechem - A skąd ty ich znasz, i czemu wcześniej nic nie mówiłaś ?
-Bo jakoś tak nie było okazji - zaśmiałam się.
-Czekaj , czekaj czyli twój chłopak to Harry Styles ? To ten Harry?-spytała wytrzeszczając oczy.
-Tak - wydusiłam z siebie- Jeszcze jakieś pytania.?
-Nie- odpowiedziała - Miło mi Was poznać - dodała i zaczęła witać się z każdym z chłopców , jednak widziałam że jej uwagę przykuł Zayn. Wszyscy razem usiedliśmy na kanapie i zaczęliśmy rozmawiać.Taylor wciąż nie odrywała wzroku od Zayna , jednak on robił to samo więc , my udawaliśmy że tego nie widzimy. To było całkiem słodkie , takie patrzenie na siebie ukradkiem i myśląc, że ta druga osoba tego nie widzi.
-Ej a skąd widzieliście, że oglądamy horror?- zapytałam ciągle tego nie pojmując.
-Napisałaś na Twitterze- powiedział Liam - Więc zrobiliśmy Wam niespodziankę.
-Hahah właśnie widzę , -uśmiechnęłam się i zaczęłam szukać Nialla, moje przeczucia były jednoznaczne -Chcecie coś do jedzenia ?
-Tak, chętnie - odpowiedzieli wszyscy .
-Niall, zrób nam kolację , jesteśmy głodni - krzyknęłam w stronę kuchni z bananem na twarzy.
-Niee! - wykrzyknął - Sami sobie zróbcie, co wy rąk nie macie ?
Zaczęliśmy się z niego śmiać. Zaraz potem każdy poszedł zobaczyć co może zjeść oprócz naszej wpatrującej się w siebie dwójki...
Achh , jak ja kocham to pisać , to jakbym oglądała film <33
Jaram się *.* 1150 wejść ! Jak to widze to aż chce mi się pisać , nawet w takie leniwe dni jak dziś :D
Komentować ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz