niedziela, 10 czerwca 2012

Imagin o Harrym

 smutnyy ;(

przed czytaniem polecam tą piosenkę włączyć i czytać razem z nią http://www.youtube.com/watch?v=vHt72jJ_1t0&feature=player_detailpage


Jesteś z Harrym już od roku. Chłopcy grają koncert w Irlandii, a Harry prosi Cię żebyś do nich przyleciała. Nie wiedziałaś, że szykuje dla Ciebie kolację na której ma zamiar Ci się oświadczyć. Szybko się spakowałaś i kupiłaś bilet lotniczy. Następnego dnia rano byłaś już na lotnisku czekając aż wpuszczą Cię na pokład samolotu. Tuż przed odlotem napisałaś Harremu wiadomość ‘’Bardzo Cię kocham , specjalnie dla Ciebie pokonuję swój strach i lecę samolotem. ;*’’, potem usiadłaś na swoim miejscu w samolocie, założyłaś słuchawki i usnęłaś. Po godzinie słyszałaś głośne wrzaski i płacz ludzi. Szybko wstałaś zdjęłaś słuchawki i zapytałaś pana siedzącego obok co się dzieję na co on odpowiedział że samolot zaraz się rozbiję. Nie wiedziałaś co masz robić , łzy spływały Ci po policzku , czułaś, że to Twój koniec. Zdążyłaś jeszcze napisać smsa do Harrego ‘’ To nie twoja wina , nie obarczaj siebie o to co się stało. Bardzo Cię kocham’’ Chwilę potem poczułaś mocny ból, a potem już tylko wolność , widziałaś ciemność i nic więcej. Nic nie czułaś. Już na zawsze odeszłaś z tego świata.
                                     ***Harry***
Wszystko było już przygotowane, siedziałem w swoim pokoju i dostałem smsa od [T.I.] ‘’Bardzo Cię kocham , specjalnie dla Ciebie pokonuję swój strach i lecę samolotem. ;*’’ bardzo się ucieszyłem bo wiedziałem, że już za 2 i pół godziny zobaczę moją dziewczynę. Było jeszcze wcześnie więc postanowiłem , że przejdę się na spacer do parku. Spacerowałem tak z dobrą godzinę gdy nagle poczułem wibrację w kieszeni , to była kolejna wiadomość od Oli ‘’ To nie twoja wina , nie obarczaj siebie o to co się stało. Bardzo Cię kocham’’. Nie wiedziałem o co chodzi , więc czym prędzej wróciłem do domu. Gdy wszedłem już chciałem iść na górę ale zatrzymał mnie Louis i zabrał do salonu gdzie właśnie leciały wiadomości. Byli tam wszyscy chłopcy , patrzyli się na mnie bardzo dziwnie co chwila zerkając na telewizor. Nagle Niall podgłosił i usłyszałem tylko, że samolot z Polski do Irlandii rozbił się i, że nikt nie przeżył tej katastrofy. Popatrzałem się na nich głupio, myślałem, że to tylko zwykły żart z ich strony ale nawet się nie uśmiechnęli tylko patrzyli ze smutkiem. Stałem  patrząc się w telewizor i nie mogłem uwierzyć, że ona nie żyje. Myślałem, że to tylko zły sen.  To była moja wina, to ja ją tu ściągnąłem. Gdyby nie ja to by żyła. Nagle przypomniałem sobie jej pożegnalną wiadomość, wiedziała, że to jest koniec. To było straszne. Postanowiłem, że nie zostawię jej tam samej. Szybko wyszedłem z domu i pobiegłem na najwyższy  budynek w mieście. Gdy wszedłem na sam dach pomyślałem jaki miał być dzisiejszy dzień. Miała powiedzieć Tak, a co ja zrobiłem , przeze mnie umarła, To wszystko moja wina. Bardzo Cię kocham i nigdy nie zostawię samej – powiedziałem i skoczyłem.  Poczułem tylko ból , lecz nagle nawet on ustąpił. Wracam do Ciebie- pomyślałem i umarłem. Mimo, że nie było Was na tym świecie to i tak żyliście wiecznie razem w niebie.

Mam nadzięję , że udało mi się wywołać szklane oczy a jak nie to będę się dalej starać aż wkońcu mi wyjdzie xd Komentujcie !!!

2 komentarze:

  1. Hehe mam szklane oczy, boski dzięki :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki super, ogólnie wole wesołe, ale ten jest genialny. Popłakałam się:)

    OdpowiedzUsuń