piątek, 15 czerwca 2012

Rozdział 14

Z pełną powagą weszłam do sali Harrego, jeszcze nie spał. Spojrzał na mnie ciepło i tak samo się uśmiechnął. Chciałam to odwzajemnić, ale nie mogłam, za bardzo mnie zranił okłamując. Nawet na niego nie spojrzałam tylko usiadłam na krzesełku obok łóżka. Nie odrywałam wzroku od ściany na przeciwko mnie, nastała niezręczna cisza ,  którą zaraz przerwał Harry.
-Co się stało skarbie- zapytał zaniepokojony.
-To może ty mi powiedz- oznajmiłam stanowczo- Kiedy miałeś zamiar powiedzieć mi, że wyjeżdżasz w trasę koncertową? Może w dniu wyjazdu ? NIE! To za wcześnie, wysłałbyś mi smsa z busu, że wrócisz za parę miesięcy?
-Kochanie- odparł wyraźnie speszony całą tą sytuacją. Czekałam na jego reakcję ale on ciągle patrzał się błagalnie przed siebie, trwało to dość długo, więc odwróciłam się by sprawdzić co przykuło tak jego uwagę. Za szybą stał Niall coś gestykulując. jednak gdy mnie zobaczył momentalnie przestał i spuścił wzrok.
-Sama słyszałam ich rozmowę- podsumowałam odwracając się z powrotem do Harrego- Oni nawet słówka by nie pisneli
.-Ja...ja bałem się jak zareagujesz na naszą rozłokę. Chciałem Ci powiedzieć ale gdy pomyślałem jaka będziesz smutna i że to by było spowodowane mną nie chciałem tego robić- w końcu wydusił to z siebie - Zrozum po prostu spanikowałem.
Nagle nie czułam już złości tylko smutek. Wierzyłam  mu i wiedziałam, że mówi prawdę. Właśnie.. to prawda , oni wyjeżdżają. Ale czego ja się mogłam spodziewać, że będę mieć na wyłączność Harrego Stylesa? Tylko dla siebie? Niee.. To były tylko moje marzenia, które nie były aż tak ważne w tym momencie. Po chwili rozmyślań wróciłam do świata żywych. Spojrzałam się na Stylesa i wymusiłam uśmiech. Tak... wybaczyłam mu, bo wiem, że to ten jedyny, ten bez którego życie nie miałoby sensu. Jest jak woda dla kwiatów , tyle że właśnie ja jestem tym kwiatem , bez niego uschnę, dlatego tak bardzo mi na nim zależy i nie chcę go stracić. Mocno go przytuliłam i dałam mu buziaka. Znowu poczułam motyle w brzuchu. To było magiczne uczucie, którego zawsze pragnęłam.
-To kiedy wyjeżdżacie - mruknęłam smutna - I na ile ?
-No więc tak mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość-jęknął zmieszany- Którą chcesz usłyszeć pierwszą?
-Zacznij od złej - rzuciłam bez zawahania , jednak potem tego żałowałam.
-No więc zła jest taka, że za tydzień w poniedziałek wyjeżdżamy - stwierdził niepewnie , bojąc się mojej reakcji. Gdy zobaczył przerażenie w moich oczach szybko dodał - A dobra to taka, że jest to bardzo krótka trasa do USA. Zajmie nam ledwo miesiąc.
Ta wiadomość była dość pocieszająca, ale i tak musiałam wtulić się jak najmocniej w Harrego, bojąc się, że go stracę. Tak będzie.. ale do tego czasu mam jeszcze ponad tydzień, dlatego chciałam to wykorzystać.
-A kiedy wychodzisz ze szpitala- zapytałam dalej rozmyślając.
-W czwartek-oznajmił na pocieszenie- Będziemy mieli jeszcze 4 dni tylko dla siebie-dodał z uśmiechem.
Odzajemniłam go. Było już późno, więc postanowiłam, że będę już się zbierać do domu. Pożegnałam sie z ukochanym i wyszłam. Już miałam dzwonić po taksówkę, gdy ku mojemu zaskoczeniu obok drzwi siedział Niall.
-To co wracamy do domu- zapytał szybko wstając i zdejmując kaptur.
-Tak- odpowiedziałam już strasznie zmęczona, marzyłam już tylko aby pójść spać...

                                                     ***Zayn***

Ola i Niall już pojechali a my we trójkę staliśmy nadal się nie odzywając. Każdy patrzał się w podłogę jakby to było bardzo interesujące miejsce.
-Musimy ją przeprosić - szepnął Liam - Nie powinniśmy jej okłamywać.
-Masz rację - powiedzieliśmy jednocześnie z Louisem- Mam pomysł... jutro z samego rana pójdziemy do niej... zrobimy jej śniadanie i ładnie ją przeprosimy. Na pewno nie będzie się długo gniewała gdy zobaczy moją... znaczy nasze słodkie buźki.
-Nasze - krzyknęliśmy z Liamem - Nad twoją nikt by się nie zlitował - parsknął Liam.
Zaraz potem wszyscy leżeliśmy już na podłodze ze śmiechu. Poszliśmy spać, usłyszałem tylko jak Niall wrócił..


AAAA mam już ponad 600 WEJŚĆ NA BLOGA. bardzo dziękuję i liczę na więcej. Spodobał się rozdział ? Jak tak to komentujcie , mam wenę xdd Jutro postaram sie dodać ale nie będzie mnie dość długo w domu , także nic nie obiecuję ale się postaram. Najwyżej dziś napiszę a jutro wieczorem wstawie ;DD

2 komentarze: