poniedziałek, 11 czerwca 2012

Rozdział 11


Weszliśmy do środka, od razu ujrzałam Nialla i Liama grających na konsoli. Louis siedział na kanapie i zajadał się marchewką a gdy Zayn mnie zobaczył krzyknął vas happening. Razem z Harrym poszliśmy na górę. Położyliśmy się na łóżku i zaczęliśmy oglądać jakiś film. W pewnej chwili  Harry przybliżył się do mnie i zaczął rozpinać moją bluzkę.
-Co ty robisz- zapytałam zdziwiona.
Po chwili mieliśmy już za sobą pierwszy raz. Było naprawdę cudownie, to była najpiękniejsza noc w moim życiu, ponieważ była spędzona właśnie z nim, Harrym. Rano gdy wstałam zobaczyłam go słodko śpiącego. Nie chciałam go budzić, więc wstałam i poszłam do łazienki wziąć prysznic. Ubrałam się we wczorajsze ubrania i wyszłam. Hazza nadal spał więc poszłam na dół . Zastałam tam chłopców przygotowujących śniadanie.
-Hej jak się spało z Harrym- zapytał wyszczerzony Liam.
-Yyy dobrze- powiedziałam uśmiechnięta- Co robicie na śniadanie?
-Jajecznice – krzyknął Niall – Chcesz trochę?
-Twojej- odpowiedziałam trochę ciszej- No jasne, że tak !
Chwilę potem siedzieliśmy już przy stole i jedliśmy jajecznicę przygotowaną przez Nialla. To aż dziwne, że się podzielił. Nagle usłyszałam głośne stąpanie. Harry się obudził- pomyślałam wstając z krzesła i idąc w stronę ukochanego. Mocno się przytuliliśmy a ja dałam mu buziaka w policzek. Nagle wszystkie oczy skierowane były na nas. Od razu się zarumieniłam a gdy Harry to zauważył pocałował mnie na oczach wszystkich. Przyznam, że był to miły początek dnia.
-Ej a dla mnie to już nic nie zostało- powiedział smutny patrząc się na pustą patelnię na stole.
-Trzeba było spać w nocy – powiedział Louis niby obrażony – To byś wcześniej wstał i by starczyło.
-Oj nie przesadzaj- powiedział i poszedł do kuchni zrobić kanapki.
Wróciłam do pokoju Hazzy i spojrzałam na telefon ; 11 nieodebranych połączeń MAMA. O cholera! Zapomniałam powiedzieć mamie, że zostałam u nich na noc. Ale musi się martwić. Wzięłam telefon i jak najszybciej zaczęłam zbiegać ze schodów.
-Gdzie idziesz ? –zapytał Harry wychodząc z kuchni- Wracam do domu , do mamy , zapomniałam jej powiedzieć, że  zostałam u was. Na pewno bardzo się martwi, bo nie wróciłam do domu na noc.
-Czekaj podwiozę Cię –krzyknął gdy już byłam w drzwiach wejściowych.
-Przecież mieszkam 5 minut stąd – powiedziałam uśmiechając się i wyszłam. Biegłam dość szybko więc po paru minutach byłam już pod domem. Bałam się wejść , jednak wiedziałam, że gdy będę zwlekać będzie jeszcze gorsza awantura.
-Dziecko gdzie ty byłaś, tak się o Ciebie martwiłam - krzyczała mama gdy zobaczyła mnie wchodzącą do domu- Wytłumaczysz się jakoś?
-Byłam u chłopaków w domu , było bardzo późno więc postanowiłam, że zostanę u nich na noc. Zapomniałam do Ciebie zadzwonić a gdy  dziś rano sobie przypomniałam to szybko tu przybiegłam.
-No tym razem ujdzie Ci to na sucho- powiedziała i mocno mnie przytuliła- Tylko obiecaj, że następnym razem mnie uprzedzisz jak będziesz miała zamiar zostać na noc , gdzieś poza domem.
-Obiecuję mamo- powiedziałam i poszłam do pokoju. Usiadłam na łóżku i włączyłam laptopa. Zobaczyłam nagłówek w jednym z portali społecznościowych ''Harry Styles miał wypadek'' , gdy to zobaczyłam jak najszybciej weszłam w podany link. Czytałam reportaż a łzy napełniały mi oczy. Dowiedziałam się że to wszystko, moja wina. Podobno Harry biegł czym prędzej do mnie do domu bo chciał wszystko wytłumaczyć mojej mamie. Biegł po ulicy a znad przeciwka wyjechał mu samochód, potrącił go. Jest w ciężkim stanie. Wzięłam telefon , zerknęłam jeszcze w jakim szpitalu leży i wyszłam z domu. Zamówiłam taksówkę, która po chwili przyjechała pod mój dom. Weszłam do niej i usłyszałam dzwonek mojego telefonu. To był Louis...

3 komentarze:

  1. Świetny blog!Poleciły mi go moje koleżanki z klasy i bardzo się z tego cieszę.Obserwuję o czekam na następne rozdziały ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sweet Seruś :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajnie się czyta ;) !!
    Pisz dalej.
    Z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały :)

    OdpowiedzUsuń