Siedzisz w Londyńskiej kawiarni i czekasz na swoją
przyjaciółkę. Obok Ciebie siada bardzo przystojny chłopak , jednak jego twarz
częściowo zakrywa kaptur. Podchodzi do Ciebie kelnerka i pyta co podać ,
postanawiasz wziąć lody z polewą truskawkową. Nagle chłopak zdejmuje kaptur a
ty poznajesz go z wielu okładek czasopism. Był to Liam Payne z zespołu One
Direction. Wpatrujecie się w siebie nawzajem, jednak za każdym razem gdy jedno
z Was spojrzy drugie odwraca gdzieś wzrok. Jest o dla Ciebie dręczące, bo
bardzo chcesz go poznać. Po chwili kelnerka przynosi twoje lody wraz z malutką
umieszczoną w nich łyżeczką. Razem z lodami przysiadasz się do chłopaka, jednak
gdy on to zauważa odsuwa się jak najdalej wraz z krzesłem a po chwili czym
prędzej wychodzi z kawiarenki. Jesteś bardzo smutna i zła. Łzy zaczynają Ci
spływać po policzkach, więc czym prędzej wychodzisz z kawiarni a przy okazji
wyrzucasz lody, gdyż nagle przestałaś mieć na nie ochotę. Nagle zaczepia Cię
ten sam chłopak, który parę minut temu jeszcze przed Tobą uciekał. Nie miałaś
ochoto z nim gadać więc go odepchnęłaś , jednak on nie dawał za wygraną i dalej
próbował się z Tobą porozumieć.
-Czego ode mnie chcesz- zapytałaś nagle się zatrzymując.
-Muszę Ci się wytłumaczyć dlaczego tak nagle uciekłem z
kawiarni.—powiedział trzymając Cię za rękę i nie dając Ci szansy się z niej
wyrwać-To wcale nie chodziło o Ciebie
tylko o mnie. Zrozum.. ja .. ja się boję łyżeczek, a gdy ty podeszłaś do mnie
ze swoimi lodami po prostu spanikowałem i wyszedłem. Musisz mi uwierzyć.
-Hhahaha uważaj bo nabiorę się na takie coś- powiedziałaś i
już chciałaś odejść gdy nagle postanowiłaś sprawdzić czy mówi prawdę czy
kłamie- Poczekaj tutaj chwilę- rzuciłaś i po chwili zniknęłaś z powrotem w
kawiarni. Zaraz potem wróciłaś a za plecami miałaś schowaną łyżeczkę. Nagle mu
ją pokazałaś a ten zaczął się panicznie drzeć i już miał zamiar uciekać gdy
rzuciłaś łyżkę gdzieś daleko a on miał szansę się uspokoić.
-Czemu to zrobiłaś- zapytał zdyszany- Nie wierzyłaś mi ?
-Chciałam zobaczyć czy mówisz prawdę – powiedziałaś nadal
próbując powstrzymać śmiech – Ale teraz mam pewność, że nie kłamałeś.
-No widzisz- powiedział i puścił oczko w Twoją stronę – A
tak wogóle jestem Liam.
-Wiem, wiem – powiedziałaś i wyszczerzyłaś swoje ząbki- Ja
jestem [T.I.]
Tak się poznaliście. Spotykaliście się bardzo często,
pół roku później Liam Ci się oświadczył a po roku byłaś już panią Payne i za 2
miesiące miałaś urodzić małego Payna.A taki sobie, ale mam nadzieję ,że może być. Proszę o kometarze ; )) Następny rozdział pojawi się prawdopodobnie w poniedziałek lub we wtorek. ;D
Od napisania tego imagina minęło już trochę czasu, ale po prostu MUSIAŁAM skomentować. Łyżkofobia Liama po prostu rozwala system xD
OdpowiedzUsuń