***Ola***
Gdy Lou i Liam wraz z Eleanor i Danielle przyjechali do Nas powiedzieliśmy im jak mamy zamiar dziś spędzić czas. Oczywiście wszyscy byli za , więc każdy poszedł do aut. Ja jechałam z Harrym , Kają i Niallem. W drugim samochodzie jechali Taylor, Zayn, Liam i Danielle a w ostatnim sami Louis i Eleanor. Zmieściliby się w naszych ale musieli jechać w jednym, więc nikt się nie sprzeciwiał. Jechaliśmy tam przez.. jakiś czas, około 30 minut. Każda para była oczywiście zajęta sobą. Wyszliśmy z samochodów i kupiliśmy bilety na wszystkie atrakcje.
-To gdzie idziemy?- zapytał Niall rozglądając się dookoła.
-Gdzie każdy chce- zaproponował Zayn i pobiegł z Taylor na pierwszą kolejkę.
-Okej, no to powodzenia- powiedziałam i razem z Harrym poszliśmy na jakąś karuzelę. Bawiliśmy się naprawdę doskonale, podczas całego tego czasu spędzonego razem z Harrym nie spotkaliśmy nawet żadnego z całej naszej dziesiątki. Już na sam koniec postanowiliśmy pójść do tunelu zakochanych, i to tam jak się okazało byli wszyscy zagubieni.
-Hej , szukaliśmy Was ale jak widzę wszyscy musieliśmy zaliczyć to urocze miejsce- śmiał się Harry spoglądając na wszystkich.
-No oczywiście- powiedziała Taylor i już po chwili wchodziliśmy do łódki. Tak do łódki, ponieważ to było jeszcze bardziej romantyczniejsze. Płynęliśmy przez ciemny tunel a dookoła nas widać było tylko małe czerwone, błyszczące w ciemnościach serduszka. Spojrzałam wzruszona na Harrego, jego oczy błyszczały jak nigdy. Utopiłam się w nich, nagle poczułam jego gorące wargi na swoich. To cudowne uczucie trwało dopóki nie oślepiły nas światła z zewnątrz. Wypływaliśmy na zewnątrz.. niestety. Ale i tak uważam to za wspaniale spędzony dzień- wymruczałam Harremu do ucha, który od razu się uśmiechnął. Wysiedliśmy i zaczekaliśmy na pozostałych, było już późno, więc byliśmy już trochę głodni.
-I jak ? Podobało się?- zapytałam i zbadałam minę każdego , wydawali się być bardzo zadowoleni - Może pojedziemy gdzieś coś zjeść?
-TAK- wrzasnął Niall - Prosze, prosze, prosze.
-Dobra, to może do Nandos- uciszyła go Kaja. Wszyscy pokiwali głową i ruszyliśmy do samochodów, po drodze opowiadaliśmy sobie śmieszne przeżycia. Dowiedziałam się, że Niall piszczał jak baba gdy zjeżdżał na kolejce, Liam cały się spocił i wiele innych. Ja już miałam powiedzieć jak to Harry protestował jak dziecko przed wejściem do wagoniku , ale gdy spojrzałam z chytrym uśmieszkiem na jego twarz, ten zrobił słodko- smutne oczka jakby wiedział, że miałam zamiar powiedzieć coś go kompromitującego. Dlatego się powstrzymałam i zostawiłam to dla siebie. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do najlepszej knajpy Nialla. Zamówiliśmy jedzenie i usiedliśmy na ogromnej kanapie. Gdy kelnerka przyniosła nam masę jedzenia które zamówiliśmy byłam aż zdziwiona, że tyle tego jest,jednak gdy do jedzenia wkroczył Niall poszło jak z płatka. W końcu zjedliśmy i wróciliśmy do domu chłopców.
-Szybko zleciało - powiedziała Eleanor rzucając się na kanapę.
-No , za szybko - dodałam razem z pozostałymi dziewczynami. - Ale jest dopiero osiemnasta. jeszcze mamy sporo czasu.
-Racja, może jakaś impreza?- zaproponował Liam.
-Ok , to za jakąś godzinę?- zapytałam.
-Dobra, to teraz każdy się przygotowywuje chłopcy jadą na zakupy a my zapraszamy znajomych- powiedziała Danielle a wszyscy zaczęli się rozchodzić. Chłopcy pojechali tak jak mówili na zakupy a my zaczęłyśmy dzwonić do wszystkich kogo tylko znamy. Gdy w końcu skończyłyśmy okazało się, że w piątkę zaprosiłyśmy naprawdę sporo osób. Zaczęłyśmy szukać jakichś płyt, po chwili przyszli chłopcy z przekąskami. Wszystko było już gotowe i pierwsi goście zaczęli się schodzić. Witaliśmy każdego z osobna, jednak potem było już ich za dużo by to kontynuować. Zaczęła grać muzyka. Razem z Harrym wkroczyliśmy na parkiet i wywijaliśmy najodważniej bo nie powiem, że najlepiej z całego tłumu. Niestety w pewnej chwili podszedł do nas Liam i zabrał mi mojego Harrego. Nie wiedziałam o co im chodzi, więc skierowałam się w stronę również samotnych dziewczyn. Stałyśmy tam odwrócone w stronę holu, nie wiedziałyśmy co dzieje się na scenie. Nagle usłyszałyśmy początek What Makes You Beautiful, odwróciłyśmy się i zobaczyłyśmy naszych 5 przystojniaków na scenie. Tak pięknie śpiewali i szczerzyli się jednocześnie. Nie podeszłyśmy bliżej bo nie było jak, za dużo osób ale i tak chłopcy nie odrywali od Nas wzroku. W pewnym momencie zaczęła lecieć solówka Harrego, nie wiem jak to zrobił ale nagle stanął naprzeciwko mnie. Wpatrywaliśmy się w siebie a ja nie mogłam się doczekać aż skończy bo chciałam go pocałować. I zrobiłam to.
-Dziękuję Ci - szepnęłam mu do ucha gdy już musiał wracać na scenę.
-Za co?-zapytał.
-Za wszystko- odpowiedziałam i kazałam mu wracać do chłopaków.
Wróciłam do dziewczyn i moocno je przytuliłam, byłam taka szczęśliwa, że go mam. Zagrali jeszcze parę piosenek a potem tańczyli z nami do trzeciej na parkiecie. W końcu byłam już tak zmęczona, marzyłam tylko aby pójść spać.
-Harry ja już idę spać, mogę zostać u Was?- zapytałam próbując wydostać się z jego objęć.
-Oczywiście, idę z Tobą- powiedział i razem poszliśmy na górę. Weszliśmy do jego pokoju. Poszłam do łazienki i wzięłam długi prysznic, założyłam jakąś koszulkę i spodenki Harrego i wyszłam. Siedział na łóżku przy laptopie, położyłam się obok niego i napisałam smsa do mamy że jestem u chłopców i zostanę na noc. Potem weszłam pod kołdrę i już więcej nic nie pamiętam..
Skończyłam ! Jak się podoba ?
Mam nadzieję ze jest ok ; )
Następny, jutro gdy bedzie 5 komentarzy ; *


















