***Ola***
I odjechali. Pojechali w trasę, pewnie będą się świetnie bawić, ale bez Nas. Niestety.. razem z dziewczynami, wróciłyśmy do domu chłopców. Zostawili nam tu klucze, wiec postanowiłyśmy tu trochę pomieszkać, jak siostry, podczas nieobecności chłopców. Usiadłyśmy na kanapie, wszystkie 5 , zmieściłyśmy się, nie to co nasi chłopcy. Zaczęłyśmy oglądać TV. Gadałyśmy o chłopcach, każda z Nas miała wieeele do powiedzenia o każdym swoim chłopaku. Przegadałyśmy tak całe popołudnie, na obiad wybrałyśmy się do jakiejś restauracji w centrum Londynu. Wieczorem zrobiłyśmy kolację i poszłyśmy spać. Tak mijały kolejne dni, chodziłyśmy do kina, restauracji, na zakupy i gdzie się tylko dało, wieczorami całymi godzinami gadałyśmy z chłopakami. Opowiadali nam o trasie, fankach, przeżyciach. Obecnie byli w Los Angeles, przepiękne miasto, wielu fanów, ogromne sceny, inne życie. Minął już tydzień, brakowało nam naszych chłopców ale nie na tyle, by umierać z tęsknoty, samotnie w domu. Zachowałyśmy się normalnie, spotykałyśmy się na mieście z koleżankami, i tylko w domu, czasem uroniła się samotna łezka. Często o nich rozmawiałyśmy, siedząc w salonie i śmiejąc się z nich. Pewnego dnia, wybrałyśmy się na zakupy ,do jednego z większych centr handlowych w Londynie. Byłyśmy jednymi z bardziej rozchwytywanych dziewczyn w Londynie, dlatego na każde wyjście musiałyśmy się jakoś ogarnąć. Ja założyłam czerwone szpilki, letnią sukienkę w białe paski, i malinową torebkę. Do tego parę dużych wisiorów + miliony bransoletek. Włosy lekko pofalowałam i zostawiłam rozpuszczone. Makijaż jak zawsze, lekki i naturalny. Dziewczyny, wystroiły się też bardzo ładnie, każda z nich miała swój własny styl , i to było wyjątkowe. Wyszłyśmy z domu, wsiadłyśmy do samochodu Dan , na szczęście nie musimy jeździć dwoma samochodami, byłoby wiele zachodu. Po 30 minutach byłyśmy na miejscu. Zaczęłyśmy zakupy, najpierw obleciałyśmy pierwsze piętro, kupiłam sobie, 2 pary conversów, 3 bejsbolówki, 4 koszulki na krótki rękaw, 2 pary szortów. Trochę dużo jak na połowę zakupów, no ale jakoś musiałam wygladać przed paparatzi. Dziewczyny też nie szczędziły kasy, kupiły sobie podobną ilość rzeczy co ja . Gdy już byłyśmy strasznie zmęczone, postanowiłyśmy pójść do Milkshake City, czegoś się napić. Gdy dojechałyśmy już na odpowiednie piętro, doszłyśmy do kawiarenki, podeszłyśmy pod ladę, wybrałyśmy napoje, zamówiłyśmy i poszukałyśmy wolnego stolika. Usiadłyśmy przy nim , na stole leżało strasznie dużo gazet. Zignorowałam to, i zaczęłam rozmawiać z dziewczynami.
-Dziewczyny, widzicie ale szybko zleciało, już tylko 3 tygodnie, i nasi chłopcy wracają - krzyknęła Eleanor a my wszystkie zaczęłyśmy piszczeć i jednocześnie śmiać się z samych siebie. Po chwili dostałyśmy już swoje napoje. Miałam szake'a truskawkowego. Z nudów zaczęłam przeglądać gazety, widziałam że są to nowe gazety, bo były same nowości muzyczne, choćby nowa płyta Bieber'a. Przesuwałam , ręką każde czasopismo zerkając tylko na okładke, przekładałam , przekładałam... i stanęłam.. Na okładce był sam... Harry z jakąś laską, byli blisko siebie i chyba stykali się ustami, sama nie wiem, w każdym razie, on obściskiwał się z jakąś laska. Plunęłam swoim shake'm prosto na stolik. Łzy zaczęły lecieć mi z polików, nie wierzyłam w to co zobaczyłam , to było straszne jak on mógł ? Dlaczego ? Już mnie nie kocha,? setki pytań w mojej głowie, jedno rozwiązanie =zdradził mnie. Powoli to do mnie dochodziło, dziewczyny gdy zobaczyły co się ze mną dzieje, zaczęły się wypytywać.
-Ola co się stało ? - pytała Taylor, siedząca na pewciwko mnie. Nic nie powiedziałam. Odwróciłam gazete, aby pokazać ją reszcie dziewczyn. Nie widziałam już ich reakcji,bo wstałam i wyszłam z tej kawiarenki, z którą teraz kojarzyło mi się tylko jedno, zdrada....
Hej hej hej :D
I jak się podoba ? Następny już jutro xx
KOMENTUJCIE XX
I odjechali. Pojechali w trasę, pewnie będą się świetnie bawić, ale bez Nas. Niestety.. razem z dziewczynami, wróciłyśmy do domu chłopców. Zostawili nam tu klucze, wiec postanowiłyśmy tu trochę pomieszkać, jak siostry, podczas nieobecności chłopców. Usiadłyśmy na kanapie, wszystkie 5 , zmieściłyśmy się, nie to co nasi chłopcy. Zaczęłyśmy oglądać TV. Gadałyśmy o chłopcach, każda z Nas miała wieeele do powiedzenia o każdym swoim chłopaku. Przegadałyśmy tak całe popołudnie, na obiad wybrałyśmy się do jakiejś restauracji w centrum Londynu. Wieczorem zrobiłyśmy kolację i poszłyśmy spać. Tak mijały kolejne dni, chodziłyśmy do kina, restauracji, na zakupy i gdzie się tylko dało, wieczorami całymi godzinami gadałyśmy z chłopakami. Opowiadali nam o trasie, fankach, przeżyciach. Obecnie byli w Los Angeles, przepiękne miasto, wielu fanów, ogromne sceny, inne życie. Minął już tydzień, brakowało nam naszych chłopców ale nie na tyle, by umierać z tęsknoty, samotnie w domu. Zachowałyśmy się normalnie, spotykałyśmy się na mieście z koleżankami, i tylko w domu, czasem uroniła się samotna łezka. Często o nich rozmawiałyśmy, siedząc w salonie i śmiejąc się z nich. Pewnego dnia, wybrałyśmy się na zakupy ,do jednego z większych centr handlowych w Londynie. Byłyśmy jednymi z bardziej rozchwytywanych dziewczyn w Londynie, dlatego na każde wyjście musiałyśmy się jakoś ogarnąć. Ja założyłam czerwone szpilki, letnią sukienkę w białe paski, i malinową torebkę. Do tego parę dużych wisiorów + miliony bransoletek. Włosy lekko pofalowałam i zostawiłam rozpuszczone. Makijaż jak zawsze, lekki i naturalny. Dziewczyny, wystroiły się też bardzo ładnie, każda z nich miała swój własny styl , i to było wyjątkowe. Wyszłyśmy z domu, wsiadłyśmy do samochodu Dan , na szczęście nie musimy jeździć dwoma samochodami, byłoby wiele zachodu. Po 30 minutach byłyśmy na miejscu. Zaczęłyśmy zakupy, najpierw obleciałyśmy pierwsze piętro, kupiłam sobie, 2 pary conversów, 3 bejsbolówki, 4 koszulki na krótki rękaw, 2 pary szortów. Trochę dużo jak na połowę zakupów, no ale jakoś musiałam wygladać przed paparatzi. Dziewczyny też nie szczędziły kasy, kupiły sobie podobną ilość rzeczy co ja . Gdy już byłyśmy strasznie zmęczone, postanowiłyśmy pójść do Milkshake City, czegoś się napić. Gdy dojechałyśmy już na odpowiednie piętro, doszłyśmy do kawiarenki, podeszłyśmy pod ladę, wybrałyśmy napoje, zamówiłyśmy i poszukałyśmy wolnego stolika. Usiadłyśmy przy nim , na stole leżało strasznie dużo gazet. Zignorowałam to, i zaczęłam rozmawiać z dziewczynami.
-Dziewczyny, widzicie ale szybko zleciało, już tylko 3 tygodnie, i nasi chłopcy wracają - krzyknęła Eleanor a my wszystkie zaczęłyśmy piszczeć i jednocześnie śmiać się z samych siebie. Po chwili dostałyśmy już swoje napoje. Miałam szake'a truskawkowego. Z nudów zaczęłam przeglądać gazety, widziałam że są to nowe gazety, bo były same nowości muzyczne, choćby nowa płyta Bieber'a. Przesuwałam , ręką każde czasopismo zerkając tylko na okładke, przekładałam , przekładałam... i stanęłam.. Na okładce był sam... Harry z jakąś laską, byli blisko siebie i chyba stykali się ustami, sama nie wiem, w każdym razie, on obściskiwał się z jakąś laska. Plunęłam swoim shake'm prosto na stolik. Łzy zaczęły lecieć mi z polików, nie wierzyłam w to co zobaczyłam , to było straszne jak on mógł ? Dlaczego ? Już mnie nie kocha,? setki pytań w mojej głowie, jedno rozwiązanie =zdradził mnie. Powoli to do mnie dochodziło, dziewczyny gdy zobaczyły co się ze mną dzieje, zaczęły się wypytywać.
-Ola co się stało ? - pytała Taylor, siedząca na pewciwko mnie. Nic nie powiedziałam. Odwróciłam gazete, aby pokazać ją reszcie dziewczyn. Nie widziałam już ich reakcji,bo wstałam i wyszłam z tej kawiarenki, z którą teraz kojarzyło mi się tylko jedno, zdrada....
Hej hej hej :D
I jak się podoba ? Następny już jutro xx
KOMENTUJCIE XX
Fajneee :D Zapraszam do mnie :) http://narryblog.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńswietny!
OdpowiedzUsuńSuperr przerwac w takim momencie............nastepny prosze.!!
OdpowiedzUsuńWyjdź! za fajnie piszesz :x jestem mile zaskoczona! :D
OdpowiedzUsuńzapraszam też do mnie www.goodgirlwithbrokenheart.blogspot.com wbij, przeczytaj, skomentuj :) opowiadanie o 1d :) xx