wtorek, 14 sierpnia 2012

Rozdział 28

                                               
Muzyka klik

                                                      ***Taylor***

Pożegnanie. Najgorszy moment w życiu każdego człowieka. Ludzie odchodzą i przychodzą. W tym przypadku, nasi chłopcy wrócą za miesiąc, ale i tak pożegnanie będzie trudne. Wszystko zapakowane, zaczęłam ściskać każdego członka zespołu, najpierw Niallera, potem Louisa, następnie podeszłam do Harry'ego i mocno go przytuliłam dając buziaka w policzek.Doszłam do Liama, spojrzeliśmy sobie w oczy, podbiegłam do niego i mocno się w niego wtuliłam. Nareszcie stanęłam naprzeciwko mojego małego skarba-Zayn'a. Spojrzałam mu głęboko w oczy, widziałam ból, sama czułam to sama, z trudem powstrzymywałam łzy, staliśmy pół metra od siebie, byłam całkowicie sparaliżowana, nie wiedziałam co robić. Rzuciłam się na ukochanego, przytulałam go do siebie jak najmocniej umiałam , nie chciałam go puścić, bo wtedy by odszedł ode mnie, zostawił tu samą. Ale i tak musiał to zrobić. Poczułam jak ktoś podnosi mój podbródek, zatoneliśmy w otchłani swoich oczu, a potem złączyliśmy nasze usta w namiętnym pocałunku. W końcu poczułam jego ciepłe wargi, były takie miękkie. Po policzkach zaczęły spływać mi łzy. Zayn to widział , i kciukiem je zbierał , z moich policzków, które były już spuchnięte od płaczu. Spojrzałam na niego, miał zaszklone oczy, starał mi się tego nie pokazywać, ale ja wiedziałam co czuje w środku. Płakaliśmy, całowaliśmy sie i przytulaliśmy jednocześnie, z wyrazem smutku na twarzach.

                                          ***Ola***

Więc tak wygląda to najgorsze pożegnanie, z kochającą Cię osobą. Uściskałam się z wszystkimi chłopcami, na końcu został mi Harry ♥
-Będę tesknić- szepnął mi do ucha i pocałował. Staliśmy tak przez dłuższą chwilkę, odwzajemniłam jego pocałunek, przytuliłam się do niego , i patrzałam w  jego piękne, ale wypełnione smutkiem zielone oczy. Nie chcialam żeby ode mnie odchodził, zostawiał mnie tu samej. No ale cóż, kariera to kariera, czasem musi być ważnejsza, a poza tym przecież sie nie rozstajemy. Uściskałam ostatni raz Harry'ego dałam mu buziaka, i wsiadł do Tourbusu. Mieliśmy obydwoje przeszklone oczy. Zajął miejsce , i machał mi przez szybę .  

                                  ***Liam***


-Kochanie , bede tesknił, strasznie- szepnąłem jej do ucha i zacząłem całować ją po szyi.
-Skarbie ja nie chce żebyś odjeżdzał - mruczała Danielle  wtulona w moją koszulę..
-Ale to tylko miesiąc, zobaczysz z dziewczynami szybko Ci zleci- powiedziałem i pocałowałem moją ukochaną w jej spragnione usta, mocno ją przytulilem i wsiadłem do busu. Widziałem jak podchodzi do Oli i Taylor, i wszystkie zaczynają płakać. Zrobiło mi sie ich strasznie żal. Nie chciałem sprawiać im przykrości. No ale .. zauważyłem że dołączyła do nich Elka, również była zdruzgotana. Do busu wszedł Lou.
-Chłopcy, ale one to przeżywają, nie chciałem sprawiać im takiej przykrości- powiedział przygnębiony Harry, -To nie tak miało wyglądać.
-Wiem- odpowiedział Louis machając do dziewczyn -No ale co mamy zrobić,będziemy do nich codziennie dzwonić, przecież nie możemy odwołać trasy, nie teraz.
-Racja- wszyscy się zgodzili z Lou, mieliśmy już ruszać, ale brakowało nam jeszcze...Niallera. Wyjrzeliśmy przez okno i wiedzieliśmy jak żegna sie z Kają, to było takie romantyczne, jak w jakimś Hollowodzkim romansidle, gdy nas zauważył ,pocałował ją ostatni raz i pobiegł do nas. Wiedziałem że Niall'erowi będzie najtrudniej, w końcu z Kają jest chyba najkrócej. Wszyscy mu współczuliśmy. Wsiadł do busu, i od razu podbiegł pod okno. Zobaczył jak odjeżdzamy, zaczeliśmy wszyscy machać do naszych dziewczyn, Niall się popłakał , nie dziwie mu się, ja też miałem całe zaszklone ocy, zobaczyliśmy je ostatni razm zdązyłem jeszcze napisac na karteczce 'We love you' i pokazać im. I odjechaliśmy..



I jak ? Troche krótki , ale w nagrode, dziś dodam jeszcze drugi xx
               

1 komentarz: