KLIK <3 JAK SIE SKOŃCZY TO REPLAY <3
***Danielle***
Nagły ból i wszystko zniknęło z mojego pola widzenia. Świat
przestał świecić jak wcześniej. Pusta w sercu i ból ciała. Ciemność. Co się ze
mną dzieje ? Gdzie ja jestem? Może już w niebie ? a może jeszcze nie..
***Liam***
-Danielle-krzyknąłem w słuchawkę telefonu słysząc tylko pisk
opon i hałas. Nagle wszystko się zakończyło- Danielle, Danielle odezwij się !
Bałem się najgorszego, nie mogłem tutaj zostać nie wiedząc co się z nią dzieje.
Wybiegłem ze szpitala szukając jej po całym Londynie. Przebiegłem przez ulicę
naprzeciw szpitala wstępując do parku. Biegnąć usłyszałem karetkę. Nie wiedząc
o co chodzi podbiegłem do miejsca zdarzenia.. Ciało wysokiej,chudej szatynki
leżało bezwładnie na środku ulicy. Obok niego cieknąca krew z ciała tej pięknej
dziewczyny..Wiedziałem kto to jest.. to moja ..moja Dani..
-Danielle !- szlochałem przedzierając się przez wolontariuszy-
Danielle nie zostawiaj mnie, Danielle !Tylko nie ty, kochanie..ty nie..nie
możesz- szeptałem podchodząc do jej ciała i ściskając jej dłoń…
***Kaja***
Weszłam do Sali. Harry stał nad jej łóżkiem. Spojrzał na
mnie z lekkim uśmiechem. Jego oczy całe we łzach już chyba szczęścia. Podeszłam
do niego spokojnie, popatrzałam na jej śliczną śniadą twarzą. Bez uśmiechu była
jak nie moja Ola. Jak nie moja przyjaciółka. Przetarłam dłonią po jej
policzkach. Były takie gładkie.
-Cieszę się, że jesteś z nami skarbie- powiedziałam i
złapałam ją za dłoń- Kocham Cię, rozumiesz. Nie masz nas tu zostawiać-
powiedziałam spoglądając na Harry’ego. Jego łzy leciały na jej ciało.
-Myślisz, że ona mnie jeszcze kiedyś pokocha ? – szepnął wpatrując
swe załzawione oczy w twarz Oli.
-Nie wiem, nie wiem Harry- odpowiedziałam obojętnie- Ale musisz
próbować.
-I będę- mruknął i pocałował ją w czoło. Odwrócił się do reszty przyjaciół i pomachał im aby mogli wejść do sali. Wszyscy po kolei zaczęli wchodzić do środka. Podchodzili do Oli.. Nie było tylko Dani i Liam'a.
-Gdzie jest Dan i Li?- spytałam resztę.
-Liam dzwonił do Danielle i potem znikł- powiedziała Eleanor.
-Ahh- szepnęłam i odeszłam na chwile od łóżka dzwoniąc raz do Dan raz do Liam'a. Nikt nie odbierał.
***Taylor***
-Dobrze może my z Zayn'em pójdziemy porozmawiać z lekarzem ? - zaproponowałam.
-Dobry pomysł- wszyscy przytaknęli a my wyszliśmy z sali szukając gabinetu lekarza Oli. Zapukałam i weszliśmy do środka.
-Dzień dobry- powiedziałam.
-Dzień dobry nawet bardzo- odpowiedział lekarz z lekkim uśmiechem na twarzy- Proszę usiądźcie.
Wskazał na krzesełka, na których zaraz potem usiedliśmy.
-Niech Pan powie jak to możliwe? że ona ona tak nagle..no..tak- nie mogłam wypowiedzieć nic konkretnego
-Jak ona tak nagle zaczęła żyć ?- dokończył Zayn patrząc na mnie czułym wzrokiem.
-Właśnie- odpowiedziałam.
-Cóż...
***Louis***
-Harry chodź pojedziemy do domu, musisz się przebrać, umyć, coś zjeść- powiedziałem i objąłem ramieniem mojego najlepszego przyjaciela. Przeżywał teraz najgorsze chwile swojego życia. Współczuję mu i chcę mu pomóc przez to przejść jak rodzina. Spojrzałam na Eleanor która wzięła go z drugiej strony za bark i chcieliśmy go delikatnie wyciągnąć z sali. Jednak gdy zorientował się co chcemy zrobić od razu wyrwał się z naszych objęć i wrócił pod łóżko Oli. Popatrzałem na El. Mrugnęła do mnie i podeszła do Harry'ego szepcząc coś do niego na ucho..
***Eleanor***
-Harry a co będzie jak Ola się obudzi ? Chcesz żeby cię takiego zastała ? Chodź z nami do domu przebierzesz się,zjesz coś, wyśpisz się i niedługo wrócimy- szepnęłam i czekałam na jego reakcję. Nic nie odpowiedział tylko wyszedł z nami z sali. Pojechaliśmy do domu. W samochodzie, chcieliśmy z Lou nawiązać z nim rozmowę jednak na nic nie odpowiadał. Gdy dojechaliśmy poszedł się przebrać, zjadł kanapki i poszedł spać. My zresztą razem z nim..
Hej :)
Napisałam 37 rozdział :D było to dla mnie strasznie trudne.. ale mysle ze nie jest taki zły :) prosze zostawiajcie komentarze bo znowu przestane pisac :C KOMENTOWAC :)
Jezuuu jak ty zajebiscie piszesz !!!! DALEJ !!! <3
OdpowiedzUsuńJejku *-*
OdpowiedzUsuńPo długim namawianiu ciebie udało się :DD
napisałaś tego bloga, który jest ... zajebisty :*
Ale ile razy ja ci to będę powtarzać, ty i tak nie uwierzysz ♥
Oj dawno mnie tu nie było,tyle się wydarzyło w między czasie,ale bd musiała wiele nadrobić (mam na myśli twojego bloga i rozdziały które doszły)
OdpowiedzUsuńhaha,ale nie martw się,nadrobię :D
Pozdrawiam :*
Pisz więcej . Kocham twój blog . Pozdrawiam :):*
OdpowiedzUsuń