Proponuje włączyć to do czytania -->http://www.youtube.com/watch?v=sYAhku6gKQA&feature=player_detailpage
Jesteś w kinie, umówiłaś się tu z twoim chłopakiem na randkę. Weszłaś na salę i czekałaś na ukochanego. Minęło 5, 10 ,15 minut, nie wiedziałaś czemu nie przyszedł. W głowie miałaś miliony myśli i pytań. Czy coś mu się stało ? Czy miał wypadek ? Czemu zapomniał ? Z zamyśleń wyrwał Cię dźwięk smsa. Wyciągnęłaś telefon i spojrzałaś na ekran. Dostałaś wiadomość od twojego chłopaka. Napisał Ci że z Tobą zrywa. Nie mogłaś w to uwierzyć, jak on mógł Ci to zrobić, i to w taki sposób, Twoje policzki zaczęły robić się mokre od twoich słonych łez spływających strumieniem. Nie wiedziałaś, że mógł aż tak Cię zranić. Wstałaś z siedzenia i zaczęłaś przechodzić przez rząd w stronę wyjścia. Obok Ciebie siedział chłopak, który ciągle się Tobie przyglądał, gdy przeszłaś obok Ciebie zobaczył w jakim jesteś stanie, makijaż rozmazany , zalana łzami, to był pewnie straszny widok.
-Stało się coś?- zapytał zatroskany lokowaty chłopak.
-Nic, nieważne, nie chce od nikogo litości- powiedziałaś i wyszłaś z sali. Jednak słyszałaś za sobą kroki mężczyzny. Nagle ktoś złapał Cię za rękę, to był ten sam facet.
-Czego chcesz ode mnie?- zapytałaś lekko sflustrowana .
-Porozmawiać, chodź na kawę, a tak wogóle to jestem Harry- szepnął do Ciebie i pociągnął za sobą w stronę najbliższej kawiarenki. Usiedliście w środku i zamówiliście kawy. Rozmawialiście przez parę godzin, opowiedziałaś mu o wszystkim, byłaś zdziwiona, że go to interesuje i że potrafiłaś otworzyć sie przed kimś zupełnie Ci obcym. Gdy już skończyłaś on powiedział -Widocznie nie był Ciebie wart. Wymieniliście sie numerami a Harry odprowadził Cię pod sam dom. Przybliżył się do Ciebie , już mieliście się pocałować ale ty odwróciłaś głowę i uciekłaś do domu. Zdążyłaś powiedzieć tylko krótkie 'przepraszam' i znikłaś we wnętrzu domu. Razme z Harrym spotykaliście się codziennie, jesteście naprawdę najlepszymi przyjaciółmi, sytuacja taka jak przed twoim domem więcej juz się nie powtórzyła. Miesiąc po waszym poznaniu Harry zaprosił Cię na spacer. W pewnym momencie stanął naprzeciwko Ciebie, spojrzał w twoje oczy i wyznał Ci miłość, Ty, nie wiedziałaś co powiedzieć, stałaś tam tylko i się na niego patrzałaś. Nie wiedziałaś czy ty tez czujesz do niego coś więcej. Gdy zobaczył twoje zmieszanie szybko gdzieś pobiegł , nie miałaś pojęcia gdzie mógł iść. Szukałaś go prawie wszędzie, ostatnią szansą był Park. Weszłaś do niego i zaczęłaś się nerwowo rozglądać. Nagle pod drzewem zauważyłaś swojego najlepszego przyjaciela. Szybko do niego podbiegłaś, zauważyłaś że leży nieprzytomny a jego ręka była cała we krwi. Spojrzałaś na nią i dostrzegłaś na nie wycięty napis ' Kocham Cie [T.I]' gdy to zobaczyłaś, poczułaś jąkąs pustkę, nagle strasznie Ci go brakowało, tęskniłaś za nim. Wiedziałaś ze ty tez go kochasz, wzięłaś żyletkę, którą wcześniej użył Harry i zaczęłaś jeździć nią po ręce. Bardzo Cię to bolało ale poczułaś ulgę gdy to robiłaś, Napisałaś sobie' Bez Ciebie życie tu to nie to samo' spojrzałaś ostatni raz na ukochanego i oboje odeszliście z tego świata. Mimo że nie było was tu , byliście idealną parą, tam... na górze.
I jak się podoba ? Mam nadzieję ze moze być ;3
Komentowac ; D
Jesteś w kinie, umówiłaś się tu z twoim chłopakiem na randkę. Weszłaś na salę i czekałaś na ukochanego. Minęło 5, 10 ,15 minut, nie wiedziałaś czemu nie przyszedł. W głowie miałaś miliony myśli i pytań. Czy coś mu się stało ? Czy miał wypadek ? Czemu zapomniał ? Z zamyśleń wyrwał Cię dźwięk smsa. Wyciągnęłaś telefon i spojrzałaś na ekran. Dostałaś wiadomość od twojego chłopaka. Napisał Ci że z Tobą zrywa. Nie mogłaś w to uwierzyć, jak on mógł Ci to zrobić, i to w taki sposób, Twoje policzki zaczęły robić się mokre od twoich słonych łez spływających strumieniem. Nie wiedziałaś, że mógł aż tak Cię zranić. Wstałaś z siedzenia i zaczęłaś przechodzić przez rząd w stronę wyjścia. Obok Ciebie siedział chłopak, który ciągle się Tobie przyglądał, gdy przeszłaś obok Ciebie zobaczył w jakim jesteś stanie, makijaż rozmazany , zalana łzami, to był pewnie straszny widok.
-Stało się coś?- zapytał zatroskany lokowaty chłopak.
-Nic, nieważne, nie chce od nikogo litości- powiedziałaś i wyszłaś z sali. Jednak słyszałaś za sobą kroki mężczyzny. Nagle ktoś złapał Cię za rękę, to był ten sam facet.
-Czego chcesz ode mnie?- zapytałaś lekko sflustrowana .
-Porozmawiać, chodź na kawę, a tak wogóle to jestem Harry- szepnął do Ciebie i pociągnął za sobą w stronę najbliższej kawiarenki. Usiedliście w środku i zamówiliście kawy. Rozmawialiście przez parę godzin, opowiedziałaś mu o wszystkim, byłaś zdziwiona, że go to interesuje i że potrafiłaś otworzyć sie przed kimś zupełnie Ci obcym. Gdy już skończyłaś on powiedział -Widocznie nie był Ciebie wart. Wymieniliście sie numerami a Harry odprowadził Cię pod sam dom. Przybliżył się do Ciebie , już mieliście się pocałować ale ty odwróciłaś głowę i uciekłaś do domu. Zdążyłaś powiedzieć tylko krótkie 'przepraszam' i znikłaś we wnętrzu domu. Razme z Harrym spotykaliście się codziennie, jesteście naprawdę najlepszymi przyjaciółmi, sytuacja taka jak przed twoim domem więcej juz się nie powtórzyła. Miesiąc po waszym poznaniu Harry zaprosił Cię na spacer. W pewnym momencie stanął naprzeciwko Ciebie, spojrzał w twoje oczy i wyznał Ci miłość, Ty, nie wiedziałaś co powiedzieć, stałaś tam tylko i się na niego patrzałaś. Nie wiedziałaś czy ty tez czujesz do niego coś więcej. Gdy zobaczył twoje zmieszanie szybko gdzieś pobiegł , nie miałaś pojęcia gdzie mógł iść. Szukałaś go prawie wszędzie, ostatnią szansą był Park. Weszłaś do niego i zaczęłaś się nerwowo rozglądać. Nagle pod drzewem zauważyłaś swojego najlepszego przyjaciela. Szybko do niego podbiegłaś, zauważyłaś że leży nieprzytomny a jego ręka była cała we krwi. Spojrzałaś na nią i dostrzegłaś na nie wycięty napis ' Kocham Cie [T.I]' gdy to zobaczyłaś, poczułaś jąkąs pustkę, nagle strasznie Ci go brakowało, tęskniłaś za nim. Wiedziałaś ze ty tez go kochasz, wzięłaś żyletkę, którą wcześniej użył Harry i zaczęłaś jeździć nią po ręce. Bardzo Cię to bolało ale poczułaś ulgę gdy to robiłaś, Napisałaś sobie' Bez Ciebie życie tu to nie to samo' spojrzałaś ostatni raz na ukochanego i oboje odeszliście z tego świata. Mimo że nie było was tu , byliście idealną parą, tam... na górze.
I jak się podoba ? Mam nadzieję ze moze być ;3
Komentowac ; D
wow <3 super imagin
OdpowiedzUsuńej, extra :DD
OdpowiedzUsuńPoplakałam sie ;ooo.
Nie no .Super . Pobeczałam się xd
OdpowiedzUsuńsuper popeczlam sie
OdpowiedzUsuń